Kasy samoobsługowe
We współczesnym świecie coraz częściej próbuje się za wszelką cenę zastąpić człowieka na maszynę. Chodzi tutaj głównie o taki rodzaj pracy, w który jest możliwa ingerencja maszyny. Jeszcze jakiś czas temu niedorzeczne wydawało się, że maszyny mogą obsługiwać klientów. Teraz, coraz częściej możemy zauważyć, że technika i technologia zapędzają się bardzo w szeregi codzienności i tym samym zabierają miejsca do pracy ludziom. Bankomaty, wpłato maty, różnego rodzaju kasy biletowe... Wydaje się to być normalne, że technika idzie do przodu. Jednak czy jest to dobre dla nas? Od pewnego czasu w dużych hipermarketach zaczęły się pojawiać specjalne kasy. Nie byłoby w nich nic dziwnego, gdyby nie to, że za nimi nie zobaczymy już miłych i uśmiechniętych pań kasjerek, tylko automat, który sztucznym głosem powie nam „dzień dobry” a następnie poinstruuje co mamy sami zrobić. Właśnie, sami. Chodzi tutaj bowiem o kasy samoobsługowe, przy których nie potrzebni są ludzie obsługujący. Jak działa taka kasa? Opiera się to głównie na tym, że sami musimy się obsłużyć. Zakupione przez nas produkty musimy przeprowadzić przez specjalny ekran, który nalicza za pomocą kodów kreskowych kwotę do zapłacenia. Wszystko opiera się na specjalnych czujnikach, które „sprawdzają” czy wbiliśmy na tę specyficzną kasę wszystko to, co mieliśmy w koszyku. Następnie musimy zapłacić. Tutaj również sami musimy się obsłużyć, włożyć pieniądze w specjalną przegródkę, po czym zostanie nam wydana reszta i paragon. Niby wszystko pięknie i ładnie, a jednak klienci dość sceptycznie podchodzą do pomysłu samoobsługowych kas w supermarketach. Jakie są wątpliwości? Przede wszystkim opierają się na tym, że wszystko musimy zrobić sami. Kasa samoobsługowa to świetne rozwiązanie dla kogoś, kto w koszyku ma kilka piw i paczkę chipsów. Jednak dużo gorzej ma ktoś, kto robi zakupy dla całej rodziny, na tydzień. Im więcej produktów, tym więcej z tym pracy. Coś co kiedyś robiła za nas pani kasjerka, teraz musimy zrobić sami. W dodatku łatwo jest się pomylić, albo coś pokręcić i w ten sposób cały ten dość uciążliwy schemat trzeba powtarzać od samego początku. Jednak kasy to nie tylko zmora klientów. Największy problem stanowią one właśnie dla kasjerek. Przez to, że w każdym hipermarkecie mają się takie kasy pojawić, zlikwidowane zostaną kasy normalne. W ten sposób bardzo wielu ludzi straci dotychczasowe zajęcie, bowiem zwyczajnie nie będą oni nikomu potrzebni.